Trener Rafał Błaszczyk odpoczął po uniwersjadowym sukcesie (brązowy medal) i rozpoczął przygotowania do sezonu z Impelem Gwardią Wrocław. Jego siatkarki od 3 sierpnia trenują przy Krupniczej i na obiektach AZS-u przy ul.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Trener Rafał Błaszczyk odpoczął po uniwersjadowym sukcesie (brązowy medal) i rozpoczął przygotowania do sezonu z Impelem Gwardią Wrocław. Jego siatkarki od 3 sierpnia trenują przy Krupniczej i na obiektach AZS-u przy ul. Baudouina de Courtenay. 17 sierpnia wyjadą na 10-dniowe zgrupowanie do Bystrej. W drugiej połowie września zaplanowano pobyt w Twardogórze, gdzie rozegrany zostanie turniej towarzyski z udziałem czterech zespołów. Problem jest tylko z rywalami, bo wycofały się drużyny z Francji i Rosji.


W kadrze jest 11 zawodniczek. Nie trenuje tylko Bogumiła Barańska, która powraca do zdrowia po kontuzji kolana. Na przełomie sierpnia i września przejdzie testy i po nich okaże się, kiedy będzie mogła wrócić na parkiet.
Nieco później przyjedzie do Wrocławia rozgrywająca Joanna Wołosz, która wciąż przebywa na zgrupowaniu w Warszawie z kadrą seniorek.
W klubie jest jeszcze miejsce dla jednej zawodniczki. Poszukiwania trwają głównie za granicą. - W kręgu naszych zainteresowań jest kilka siatkarek. Często są to reprezentantki kraju - przyznaje prezes Jacek Grabowski.

Cel na ten sezon jest jasny: awans do fazy play-off, a potem walka o powtórzenie wyniku z poprzedniego sezonu. - Uważam, że mamy mocniejszy skład, nawet po odejściu Marty Haładyn - twierdzi Grabowski. - Stać nas znów na 6. miejsce. A może uda się skoczyć o jedną pozycję wyżej - dodaje. Wtóruje mu trener Błaszczyk.
- Myślę, że jesteśmy w stanie utrzymać lokatę, a na pewno spokojnie się utrzymać - uważa.
Wydaje się, że piąte miejsce to szczyt możliwości wrocławianek. Muszynianka i Aluprof są poza zasięgiem. Zdecydowanie wzmocniła się Dąbrowa Górnicza, która gra w Lidze Mistrzyń. Nie wiadomo, jak prezentować się będzie przemeblowany Farmutil Piła, ale to nadal trudny przeciwnik. Z Centrostalem powalczyć już można. Pozostałe ekipy są do ogrania, chociaż trzeba przypomnieć, że w ubiegłym sezonie zdarzały się gwardzistkom porażki z Calisią czy Stalą Mielec.

A europejskie puchary? Na Krupniczej wszyscy myślą o lidze, bo do Baku polecą dopiero w grudniu. - Mieliśmy początkowo grać w Challange Cup i uważałem, że te rozgrywki są w sam raz dla nas. Po dzikiej karcie dla Dąbrowy Górniczej w LM przesunięto nas do Pucharu CEV, a to już wyższa półka - przekonuje Błaszczyk.

Klub wciąż szuka pieniędzy na wyjazd. - Mimo całej sytuacji, mam nadzieję, że miasto nas nie zostawi. Jesteśmy przecież jedynym klubem z Wrocławia, który gra w pucharach. Poza tym nie chodzi o jakąś astronomiczną kwotę - zaznacza prezes Grabowski.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!