Już w niedzielę zaczynają się rozgrywki klasy okręgowej. To ostatni moment przygotowań dla dolnośląskich zespołów. Polonia Jaszowice, jako beniaminek, nie ma wybujałych ambicji.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Już w niedzielę zaczynają się rozgrywki klasy okręgowej. To ostatni moment przygotowań dla dolnośląskich zespołów. Polonia Jaszowice, jako beniaminek, nie ma wybujałych ambicji.
- Myślę, że w tym sezonie zupełnie zadowoli nas miejsce w środku tabeli. Pierwszy rok nie jest łatwy - komentuje prezes Polonii Eugeniusz Szywała. - Jestem jednak spokojny o przyszłość, bo polityka opierania składu na wychowankach przyniesie skutek. W tej chwili do pierwszej jedenastki weszło trzech chłopców z drużyny młodzieżowej - dodaje.



Najbliższy mecz ze Strzelinianką będzie sprawdzianem możliwości zespołu. - Strzelin ma silną drużynę, z długimi tradycjami. Oczywiście nie zamkniemy się na własnej połowie, ale zadowoliłby mnie nawet remis - twierdzi prezes Polonii.
Z innym nastawieniem przystąpią do meczu zawodnicy Strzelinianki. - Naszą ambicją zawsze jest wygrywanie. W spotkaniu z Polonią interesują nas trzy punkty - zapowiada prezes klubu ze Strzelina Krzysztof Zerebecki.

Przygotowania strzelinian dają obraz poziomu zespołu.
- Porażka 0:2 z Motobi Kąty Wrocławskie była ucząca, a gra pozytywnie prognozowała, bo pamiętajmy, że to zespół z II ligi. Do tego dochodzi gładkie zwycięstwo 3:0 z Polonią Miłoszyce. Na pewno mamy potencjał - przekonuje prezes Zerebecki.

Dla Sokoła Smolec terminarz nie był łaskawy, już od początku narzucając mu trudnych przeciwników.
- Czarni Jelcz-Laskowice, mimo że są beniaminkiem, mają mocny zespół i nie można ich lekceważyć. Wyjazd tam nie będzie spacerkiem. W poprzednim sezonie nie mieli sobie równych i teraz są rozpędzeni - przestrzega trener Sokoła Dariusz Woźny. - Najistotniejsze jest, by grać ładną piłkę, bo tylko w ten sposób można przyciągnąć kibiców. Czarni też wiedzą, że pierwsze mecze są istotne, bo jeśli zagrają nieciekawie, to nikt na mecze przychodził nie będzie. My jesteśmy zespołem unikającym remisów, będziemy atakować - obiecuje Woźny.

Drużyny z niższych klas też już czują zbliżający się sezon (rusza za dwa tygodnie). Niektórzy grali w weekend w Radwanicach w "V Wakacyjnym Turnieju o Puchar Wójta".
Zwyciężył LZS Grodziec (klasa O), gładko pokonując w finale Widawę Psary (klasa A) 4:0. Trzecie miejsce wywalczył Kolektyw Radwanice, który rozniósł PH Met (drużyna zakładowa) 8:0.
- Impreza była udana, o czym może świadczyć fakt, że w przyszłym roku planujemy ją powtórzyć w takim samym składzie - komentuje prezes gospodarzy Grzegorz Bobiński. - Szkoda tylko, że kibice nie bardzo dopisali, ale mamy nadzieję, że kolejna edycja będzie się cieszyła większym zainteresowaniem publiczności - podsumowuje Bobiński. Radwaniczanie nie próżnują przed rozpoczęciem rozgrywek.

- Mamy po dwa treningi i sparingi w tygodniu. Jak na piłkę amatorską to sporo. Taki rytm mamy już od końca lipca, więc będziemy odpowiednio przygotowani na początek rozgrywek - dodaje prezes Kolektywu.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!