reklama

Karkonosze Jelenia Góra rozbiły Kuźnię Jawor 9:0. O dużym pechu może mówić Gryf Gryfów Śląski.

Grzegorz BereziukZaktualizowano 
W meczu 13. kolejki 4 ligi Karkonosze Jelenia Góra rozbiły Kuźnię Jawor 9:0. O dużym pechu może mówić Gryf Gryfów Śląski. Beniaminek toczył w Złotoryi wyrównany bój, ale to Górnik wygrał.

Kuźnia wizytę w Jeleniej Górze zapamięta na długie lata. Goście praktycznie od pierwszej minuty wywiesili białą flagę i prosili o jak najniższy wymiar kary. Karkonosze kanonadę rozpoczęły już w 2. min. Pikę w polu karnym sprytnie rozegrali Maciej Gargas z Robertem Lekszyckim, przejął ją Oskar Giziński i uderzeniem w długi róg nie dał szans na obronę Gracjanowi Perełce. W 8. min Mateusz Czerwiński z 5m ponownie zmusił do kapitulacji golkipera Kuźni. Po chwili mógł podwyższyć wynik ale posłał piłkę nad poprzeczką.

Gol na 3:0 padł po dośrodkowaniu Michała Wawrzyniaka. Piłkę na piątym metrze przyjął Lekszycki i za chwilę znalazła się w sieci. Składne, płynne akcje sunęły na bramkę jaworzan jedna po drugiej i kolejne gole były kwestią czasu. Przekonał o tym Patryk Bębenek, który kapitalnym prostopadłym podaniem uruchomił Czerwińskiego, a ten dał czwarte trafienie gospodarzom. Strzelanie przed przerwą zakończył Lekszycki, wykorzystując centrę Gargasa. W drugiej połowie jeleniogórzanie nie zamierzali wrzucać taryfy ulgowej. Na szóstego gola kibice Karkonoszy czekali niespełna kwadrans. Zdobył go Bębenek efektownym uderzeniem w okienko, tym samym wieńcząc swój bardzo dobry występ. Umiejętnie rozdzielał piłki, dużo widział, po prostu dyrygował jeleniogórskim zespołem na murawie. Kolejne powody do radości miał Lekszycki, bo hat-trick w jego wykonaniu stał się faktem, a dwa razy instynkt strzelecki nie zawiódł też oszczędzanego z powodu urazu Bartosza Poszlężnego. Ostatni kwadrans to największe emocje w tym spotkaniu, bo kibice liczyli na 10 trafienie swoich pupili. Choć się nie udało, to po ostatnim gwizdku sędziego kibice nagrodzili podopiecznych trenera Ołeksandra Szeweluchina owacją.

O pechu może mówić Gryf Gryfów Śl., który uległ w Złotoryi Górnikowi 0:1. O losach meczu zdecydowała ostatnia minuta doliczonego czasu gry kiedy arbiter podyktował dla gospodarzy rzut karny.

- Wyszliśmy ustawieni defensywnie z myślą by przede wszystkim nie stracić gola, a jak się uda to skontrować. Po przerwie Górnik dążył do zdobycia gola i się odkrył. My wyprowadziliśmy coraz bardziej dokładne kontry, które powinny zakończyć się golem. Mariusz Malarowski w 60. minucie stanął praktycznie oko w oko z bramkarzem i trafił mu w nogi . W okolicach 80 minuty rajdem otwartą lewą stroną przedarł się Michał Szramowiat i stojąc tylko przed bramkarzem trafił mu prosto w ręce. Górnik w drugiej połowie praktycznie miał jedną sytuację. Sędzia doliczył 4 minuty i wydawało się, że wynik będzie 0:0. Tymczasem w ostatniej akcji przytrafił się naszemu obrońcy fatalny błąd w ustawieniu. Uważam, że remis byłby sprawiedliwy z przebiegu całego spotkania. Na pewno nie zasłużyliśmy na porażkę. Chłopcy napracowali się przez całe spotkanie i jeden jedyny błąd kosztował nas utratę punktu, na który bez wątpienia zasłużyliśmy. Tydzień temu w podobnych okolicznościach jak teraz Górnik cieszyliśmy się ze zdobycia 3 punktów. Kolejny mecz bez punktów na wyjeździe, ale z cennym doświadczeniem 4-ligowym, które myślę, że w przyszłości zaowocuje - skomentował Daniel Koko, trener Gryfa.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Materiał oryginalny: Karkonosze Jelenia Góra rozbiły Kuźnię Jawor 9:0. O dużym pechu może mówić Gryf Gryfów Śląski. - Zgorzelec Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3