Kradzieże naklejek na Świeżaki a później Słodziaki to prawdziwa plaga © Robert Woźniak
[2/10]

Kradzieże, groźby, seks. Co ludzie zrobią dla Słodziaków z Biedronki

Kradzieże naklejek na Świeżaki a później Słodziaki to prawdziwa plaga. Złodzieje atakowali w Szamotułach, Pułtusku, Gliwicach, Kutnie i wielu innych miejscach. Rekordziści kradli setki a nawet tysiące naklejek.

Zapewne nie byli świadomi, że 60 naklejek potrzebne do odebrania maskotki wyceniano na 600 zł, więc kradzieże były przestępstwem, a nie wykroczeniem. Oznaczało to, że
rabusie za naklejki nie dostawali nietoperza Nikodema czy sarenki Hani, ale zarzuty, które mogą zamienić się nawet na 5 lat więzienia.

">Czytaj dalej --->



Słodziaki i Świeżaki to gigantyczny sukces sieci Biedronka. Klienci tak pokochali pluszowe warzywa, owoce i zwierzaki, że są w stanie zrobić bardzo wiele, aby zdobyć zabawki lub naklejki uprawniające do ich odbioru.

reklama