Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Nie ma pobłażania. Straż Miejska w Jeleniej Górze codziennie kontroluje, czym palimy w piecach. I karze trucicieli

Alina Gierak
W ubiegłym roku Jeleniogórski Alarm Smogowy zamieszczał na FB zdjęcia domów, z których z kominów unosił się czarny dym. Teraz może to sprawdzić dron "Nosacz".
W ubiegłym roku Jeleniogórski Alarm Smogowy zamieszczał na FB zdjęcia domów, z których z kominów unosił się czarny dym. Teraz może to sprawdzić dron "Nosacz". FB Jeleniogórski Alarm Smogowy
Strażnicy miejscy w Jeleniej Górze nie czekają na zimę i szczyt sezonu grzewczego i już teraz, regularnie sprawdzają, czym jeleniogórzanie palą w piecach. - Zgłoszeń o lokatorach spalających w piecach mokre drewno, sklejkę czy inne odpady, mamy bardzo dużo. Większość, na szczęście nie potwierdza się – mówi Artur Chmielewski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Jeleniej Górze. Jego zdaniem wzrosła świadomość mieszkańców i nie ma pobłażania dla trucicieli.

Spis treści

Jeleniogórzanie dzwonią do strażników miejskich natychmiast, gdy zauważą czarny dym z komina lub gdy smród, nie pozwala otworzyć im okien.

Straż Miejska w Jeleniej Górze: Ludzie nie palą węglem brunatnym

Zdaniem rzecznika SM, taka szybka reakcja na zatruwających środowisko, to wynik edukacji mieszkańców i uczulania ich, by troszczyli się wspólnie o czyste powietrze.
W Jeleniej Górze jest to szczególnie ważne, gdyż miasto leży w kotlinie. Zatruwają je więc też mieszkańcy sąsiednich gmin. Na razie nic nie wskazuje na to, by jeleniogórzanie zaczęli palić w piecach węglem brunatnym.

Węgla brunatnego nie ma na składach w Jeleniej Górze, więc nie ma go gdzie kupić. Inne przypadki spalania w piecach niedozwolonych odpadów, od razu wyłapujemy

– podkreśla Artur Chmielewski.
Ostatnio strażnicy miejscy kontrolowali domy przy ulicach Zjednoczenia Narodowego, Nadbrzeżnej i Warszawskiej.

Nie wolno palić mokrym drewnem

Funkcjonariusze sprawdzali, czy drewno i wióry spalane w piecach miały odpowiednią wilgotność.

Nie wolno spalać mułów, flotów i miałów węglowych oraz drewna i biomasy o wilgotności powyżej 20 procent. Drewno przed spaleniem powinno być sezonowane co najmniej 2 lata.

wyjaśnia rzecznik SM.
Strażnicy mają odpowiednie urządzenia, które pozwalają na określenie wilgotności spalanego drewna i wiór.

Dron "Nosacz" w akcji

Mundurowi korzystają także z drona, którym sterują funkcjonariusze. Dron siada na dachu, a dzięki zamontowanej rurce – wciąga dym. Zapisane dane na temat jakości powietrza i związków chemicznych zawartych w próbce, podawane są analizie komputerowej. Jeśli przekroczone są normy, strażnicy miejscy pojawiają się we wskazanych domach lub mieszkaniach i przeprowadzają kontrole palenisk i popiołu.
Dron będzie latał nie tylko nad Jelenią Górą, ale także i Kowarami, z którymi jest podpisana stosowna umowa.

Jaka kara za spalanie odpadów?

Mandat za spalanie niedozwolonych odpadów wynosi do 500 zł. Można go nie przyjąć i wówczas strażnicy kierują sprawę do sądu. Podobnie jak w przypadku notorycznego łamania prawa i palenia w piecu czym popadnie. Grzywna za wykroczenie może wynieść 5000 zł.

Tego nie wolno spalać w piecach

  • śmieci z gospodarstwa domowego,
  • tworzyw sztucznych,
  • starych ubrań i butów,
  • mebli,
  • opon,
  • zaimpregnowanego drewna,
  • płyt drewnopochodnych

Kontrole dają rezultaty i rośnie świadomość mieszkańców, jak odbija się na zdrowiu wdychanie trujących substancji, powstałych ze spalania między innymi sklejki, płyt meblowych, ram okiennych i innych materiałów.

- podkreśla rzecznik SM

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Debata prezydencka o Gdyni. Aleksandra Kosiorek versus Tadeusz Szemiot

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na jeleniagora.naszemiasto.pl Nasze Miasto