Kumór ma humor, ale też prosty sposób na sprzątanie lasu. Ruszyła akcja #zabierzmnie. Banalna w realizacji i bardzo potrzebna

Justyna Orlik
Justyna Orlik
Udostępnij:
Michał Kumór wymyślił coś tak prostego, że można się zdziwić, dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł. Zaprosił miłośników przyrody (głównie grzybiarzy) do wspólnej akcji #zabierzmnie, której głównym celem jest zabieranie śmieci z lasu, ale nie jak dotąd - na masową skalę - a w granicach własnych możliwości. Poznajcie Michała i sprawdźcie, co już udało mu się zrobić.

Zabranie jednego śmiecia z lasu to teoretycznie, ale i w praktyce żaden problem. Jeśli robisz to systematycznie, jak Michał Kumór, to nie tylko uczysz innych, żeby nie zostawiali po sobie różnych "niespodzianek", ale też dbasz o lokalną przyrodę w mikroskali. To, jak pokazują działania Michała, może przynieść tyle samo pożytku niż grupowe akcje organizowane raz na jakiś czas.

- Najpierw w mojej głowie powstał pomysł akcji o tytule "Zabierz śmiecia z lasu". Chodziło mi o to, że jak już wychodzę do lasu, to mogę wziąć ze sobą to, co zostawili po sobie inni. Nie muszę brać reklamówki czy worka na śmieci. Nie muszę być "bohaterami" ani biegać z grupą ludzi i poświęcać na to całego popołudnia. Mogę być zwykłym Michałem Kumórem, który idzie do lasu i zabiera ze sobą jednego śmiecia. - tłumaczy organizator akcji.

Michał Kumór jest aktywnym członkiem grupy na Facebooku, która skupia wokół siebie miłośników grzybów. Uczestnicy wymieniają się najważniejszymi informacjami o aktualnym występowaniu grzybów, ale też pomagają sobie nawzajem w rozpoznawaniu różnych gatunków. Grupa skupia wokół siebie kilkadziesiąt tysięcy osób, które zamieszkują różne tereny Polski. To tam Michał podzielił się swoim pomysłem i szybko odkrył, że jego akcja cieszy się dużym zainteresowaniem.

- Pomyślałem sobie, że nawet gdyby połowa z tych osób zaczęła zabierać ze sobą tylko jednego śmiecia, wychodząc na grzyby, to posprzątalibyśmy dobry kawał Polski, a w zasadzie to dobry kawał lasu. - wyjaśnia Kumór.

Michał Kumór ma świadomość, że w kwestii sprzątania lasu ze śmieci zrobiono naprawdę wiele, dlatego chętnie podłącza się pod inne tego typu akcje i nie czuje się w żaden sposób wyjątkowy przez to, co robi. Zależy mu na powiększaniu ilości dobra, jakie przy tej okazji tworzy się w lesie, a nie jest jedynym, któremu przeszkadzają odpadki zostawiane przez innych w lesie.

- Część osób wychodzi z założenia, że nie będzie sprzątać po kimś. Inni wybierają się na grzyby i mają w nosie śmieci, ale jest też spora grupa, która podobnie jak ja, nie może obojętnie patrzeć na to, co wala się im pod nogami i której na lesie po prostu zależy. - dodaje Kumór.

Początkowo jego post, opublikowany na grupie, nie odniósł spektakularnego sukcesu, ale Kumór postanowił odezwać się do freelancerów, którzy aktywnie istnieją w social mediach i "kochają się w grzybach", takich jak Paweł i grzyby, czy Leśne WW. Aktualnie już kilkanaście osób stworzyło na swoich kanałach materiały, promujące społeczną akcję #zabierzmnie. Niedawno ruszyła pierwsza edycja. Druga wystartuje w sezonie na borowiki.

- Użytkownicy robią zdjęcia śmieci, które wynoszą z lasu. Później wrzucają je na Facebooka i oznaczają hasztagiem #zabierzmnie. To banalnie proste, a pomaga naszej akcji nabrać rozpędu. Teraz zrobiło się ciepło, więc popołudniami więcej osób wychodzi z domu. Bardzo się cieszę z tego, co już się dzieje. Współpracuje z fantastycznymi ludźmi. Pierwsze posty zostały już opublikowane, a użytkownicy Facebooka zaczęli wklejać własne zdjęcia. Akcja spotkała się też z pozytywnym odzewem urzędników, których pytaliśmy m.in. o to, co zrobić z nielegalnymi wysypiskami śmieci. Są zadowoleni, że komuś się chce i z własnej inicjatywy podejmuje takie działania. - dodaje Kumór.

Dolnośląski akcent ogólnopolskiej akcji

Do grona tych, którym las leży na sercu dołączyła również Marianna Kasperczyk z Wrocławia, która na co dzień prowadzi fascynującego bloga pieprznik.pl. Tam zamieszcza zdjęcia ze swoich wypraw na grzyby i dzieli się oryginalnymi przepisami. Dlaczego zdecydowała się dołączyć do akcji 3zabierz mnie?

- Las to mój drugi, a właściwie pierwszy dom. Spędzam w nim mnóstwo czasu i zależy mi na tym, żeby był czysty. Sama nie śmiecę, więc kiedy usłyszałam o akcji Michała, postanowiłam zachęcić moich odbiorców do tego, żebyśmy wspólnie zadbali o las. - tłumaczy Marianna Kasperczyk.

Zobaczcie FILM

Jak zgłosić nielegalne wysypisko śmieci?

To proste.

  • Zrób zdjęcia
  • Sprawdź lokalizację na mapach Google i zapisz współrzędne
  • Po przyjściu do domu wyślij maila zawierającego te informacje do urzędu miasta lub gminy (jeśli to teren miasta, gminy lub las prywatny) lub do nadleśnictwa (jeśli jest to teren Lasów Państwowych). Dokładne informacje o tym, do kogo należy dany obszar znajdziesz na aplikacji mBDL (bank danych o lasach)
  • Jeśli nie korzystasz z tej aplikacji napisz do miasta, gminy lub nadleśnictwa, bo jeśli to nie ich rejon, przekażą zgłoszenie do odpowiedniej instytucji

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie