MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Na naszych oczach, w ciągu zaledwie najbliższych 15 lat motoryzacja zmieni się bardziej niż przez ostatni wiek!

Ryszard M. Perczak
O teraźniejszości i przyszłości motoryzacji nie tylko w Polsce, ale także w Europie i na świecie, o planach, o możliwościach jakie dają nowe technologie redakcja Motofakty.pl rozmawiają z Fabienem Goulmy - Managing Directorem Renault Cluster EAST.

Redakcja Motofakty.pl - Codziennie pojawiają się w naszym życiu jakieś zmiany. Jak to wygląda w motoryzacji?
Fabien Goulmy - Mnóstwo rzeczy się zmienia, ot chociażby nasza praca. Teraz jest możliwa także w domu. Zmieniają się też samochody, ich wygląd i wyposażenie, a także nasz stosunek do nich, szczególnie ludzi młodych. Myślę tu nie tylko o elektryfikacji napędów. Współczesne auta mogą się komunikować między sobą, z ich użytkownikami bądź ze światem zewnętrznym, w niektórych sytuacjach np. po wypadku są w stanie samodzielnie się zatrzymać i wezwać pomoc. Przejmują niektóre działania kierowcy jak np. utrzymanie stałej prędkości czy odległości od pojazdu poprzedzającego, utrzymać pojazd na pasie ruchu itd. Pojawia się też sztuczna inteligencja. Coraz więcej mówi się o tym, że pojazdy będą autonomiczne. Zmienia się również sposób korzystania z nich. Mam tu na myśli fakt, że rozwija się bardzo szybko wynajem pojazdów. Dziś nie zawsze chcemy mieć auto na własność, wolimy korzystać z niego tylko wtedy, gdy jest ono nam potrzebne nie martwiąc się o garaż, przeglądy, naprawy etc. Samochód sprowadza się do roli sprzętu jak telewizor czy telefon albo sprzęt budowlany, który wynajmujemy na czas np. remontu mieszkania. To wszystko jest fascynujące i dlatego uważam, że w najbliższych 15 latach motoryzacja zmieni się bardziej niż przez ostatnie 100 lat.
 
Redakcja Motofakty.pl - Spełnienie unijnych dyrektyw dotyczących emisji CO2 wymaga nowych technologii. Czy branża ma jakiś pomysł aby nie odbywało się to kosztem użytkowników samochodów?
Fabien Goulmy - Już od wielu lat przemysł samochodowy nad tym pracuje czego dowodem są nowe elektryczne bądź zelektryfikowane napędy. Trzeba jednak pamiętać, że surowe normy to drogie technologie, a zatem wyższe koszty produkcji, wyższe ceny aut i w konsekwencji spadek ich sprzedaży oraz… zwolnienia w fabrykach, stacjach obsługi oraz paliw itd. Przy ładowarkach nie potrzeba przecież pracownika. Szacuje się, że z motoryzacji będzie wkrótce musiało odejść tylko w Europie ok. 300 tysięcy osób. Dlatego uważam, że niezbędna jest jeszcze ściślejsza współpraca urzędników w Unii Europejskiej z nami, na co dzień mającymi do czynienia z produkcją pojazdów i ich konstruowaniem, ludźmi pracującymi przy produkcji aut, z rynkiem… Obie strony muszą znaleźć punkt, w którym da się produkować i sprzedawać nowoczesne, ale dostępne dla ludzi auta.

 
Redakcja Motofakty.pl - Jak sobie radzi Renault jeśli chodzi o elektromobilność?
Fabien Goulmy - Mamy sporo do powiedzenia, bo modele na prąd produkujemy już od 10 lat. Wszyscy nasi dilerzy je sprzedają i mają w tym zakresie przeszkolonych ludzi. W serwisach są specjalne stanowiska obsługi aut elektrycznych. Regularnie doszkalamy w tym zakresie pracowników stacji obsługi. Mało tego, mając specjalistyczny system szkoleń w ramach Renault Akademia jesteśmy gotowi przeszkolić w tym zakresie również pracowników innych marek.
 
Redakcja Motofakty.pl - Czy sądzi Pan, że w niedalekiej przyszłości zmieni się rola dilerów?
Fabien Goulmy - Oczywiście, ale to będzie proces postępujący stopniowo. Ich rolą będzie wciąż sprzedaż i serwis samochodów, ale już teraz muszą aktywniej wychodzić także naprzeciw innym oczekiwaniom rynku -budować system wypożyczania aut, krótkiego wynajmu, być bardziej aktywnym w obrocie autami używanymi, rozwijać sprzedaż modeli elektrycznych, itd.
Tworzymy w Renault, także w Polsce jedną rodzinę. Dilerzy są najbliżej rynku, oni są wizytówką marki, dbają o relacje z użytkownikami naszych aut. Musimy ich wspierać, bo bez nich nic się nie uda. Ale dilerzy muszą stać się jeszcze bardziej skuteczni w pozyskiwaniu nowych klientów i zwiększaniu ich satysfakcji. Wspomagamy ich w tych kwestiach, ale wymienimy tych, którzy nie zmienią się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Ich elastyczne podejście do obsługi obecnych i potencjalnych nabywców naszych aut już przynosi dobre efekty. Elektryfikacja jest wielkim wyzwaniem dla nas wszystkich, od naszego szefa koncernu do doradcy handlowego w salonie gdzieś w Polsce oraz mechanika pracującego w autoryzowanym warsztacie. Mocną stroną naszej sieci dilerskiej jest i będzie obsługa posprzedażna samochodu, obojętnie nowego czy używanego. Fundamentalna rola dilera się więc nie zmieni, ale już zakres i system pracy tak.

Redakcja Motofakty.pl - Samochody nie tylko w Polsce bardzo drożeją, w jaki sposób chcecie je uczynić bardziej dostępnymi?
Fabien Goulmy - Powodów rosnących cen aut jest kilka, a najważniejsze to inflacja, sytuacja polityczna na świecie oraz nowe technologie, które są bardzo drogie, ale niezbędne w każdym współczesnym aucie. Na szczęście po pandemii sytuacja się stabilizuje. Samochody są ponownie dostępne w sieci dilerskiej, a my obecnie proponujemy atrakcyjne warunki zakupu, aby zrekompensować podwyżki i zachęcić klienta do podjęcia decyzji. Wychodzimy z propozycjami nowych form zakupu bądź wynajmu auta i to zarówno do firm, jak i odbiorców prywatnych. System krótko i długoterminowego wynajmu w sieci Renault Polska zyskuje coraz większą popularność. To samo dotyczy formy zapłaty za zakup lub korzystanie z samochodu. Nasz tzw. Easy czyli kredyt balonowy to również łatwiejsza forma otrzymania samochodu, bo po wpłacie ustalonej kwoty pozostałe do spłacania raty są w wysokości nierujnującej domowego budżetu.
 
Redakcja Motofakty.pl - Mówimy tu o nowych modelach, a co z tymi kilku czy nawet kilkunastoletnimi?
Fabien Goulmy - Renault Polska ma programy dotyczące specjalnej obsługi tej grupy pojazdów. Dotyczy to sprzedaży części oraz serwisu. Mamy również specjalną ofertę wydłużonej gwarancji, co bardzo dobrze sprawdziło się w przypadku firm użytkujących nasze samochody. W serwisie cena części i usługi dopasowana jest do wieku obsługiwanego egzemplarza.
 
Redakcja Motofakty.pl - Jak wygląda polski rynek motoryzacyjny na tle innych państw w Europie?
Fabien Goulmy - Jest pod wieloma względami bardzo rozwinięty i jednocześnie konserwatywny. Polacy w odróżnieniu np. od Hiszpanów czy Francuzów wciąż chętniej kupują niż wynajmują dla siebie samochody. Polscy kierowcy widzą się w autach na prąd, są otwarci na nowoczesne rozwiązania, ale sieć ładowarek jest jeszcze niezadowalająca. Są w Polsce fabryki elektrycznych samochodów w Gliwicach i Tychach, wkrótce ma ruszyć produkcja Izery. Jest zakład produkujący akumulatory w Jaworze, a w Zabrzu działa firma napraw baterii Grupy Renault obsługująca także inne kraje UE. Ponadto jest kilkanaście zakładów wyspecjalizowanych w produkcji ładowarek i utylizacji baterii.

 
Redakcja Motofakty.pl - Stojąc na czele sieci dilerskiej nie tylko w Polsce, ale również w krajach nadbałtyckich ma Pan zapewne swoją wizję jej funkcjonowania.
Fabien Goulmy - Oczywiście zależy mi na tym aby zadowalać użytkowników samochodów marki Renault i pozyskiwać nowych. Marzę by, podobnie jak to już działa we Francji także tutaj stworzyć sprawny system sprzedaży samochodów używanych. Tam polega to na tym, że odkupujemy używane auta od naszych klientów i wprowadzamy je ponownie do sprzedaży ale po specjalnej operacji wymiany bądź regeneracji zużytych podzespołów, wymianie płynów etc. Dajemy tym pojazdom drugie życie. W zeszłym roku w ten sposób przygotowaliśmy 20 000 samochodów w fabryce RE-FACTORY we Flins. Jestem przekonany, że to sprawdzi się także w krajach, które mi podlegają. To moja idea fix. Zrobimy również wszystko aby przygotowywany do premiery na przyszły rok elektryczny Renault 5 przyczynił się do szybszego rozwoju elektromobilności w Polsce.

od 12 lat
Wideo

Bezpieczeństwo na drogach podczas weekendu i w Boże Ciało

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Na naszych oczach, w ciągu zaledwie najbliższych 15 lat motoryzacja zmieni się bardziej niż przez ostatni wiek! - Motofakty

Wróć na jeleniagora.naszemiasto.pl Nasze Miasto